Wola Żółkiewska
ŻÓŁKIEWKA gm.
- zespół dworski, XVIII-XIX, nr rej.: A/269 z 17.06.1983:
- dwór
- oficyna
- rządcówka
- stajnia
- park
Wieś pierwotnie była własnością Żółkiewskich. Po śmierci Aleksandra Żółkiewskiego w 1720 r. Wola Żółkiewska przeszła w ręce spokrewnionej z nim rodziny Głogowskich. W 1738 r. odkupił ją od niej pisarz ziemski chełmski Antoni Gruszecki. Po nim w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach w drugiej połowie XVII wieku właścicielem majątku został sędzia ziemski chełmski Tomasz Stamirowski. Wówczas w 1787 roku posiadłość w Woli Żółkiewskiej nazywana była zamkiem. Najprawdopodobniej był to raczej okazały dwór z elementami obronnymi.
Najważniejszym wydarzeniem z tego okresu w jej dziejach, był fakt pobytu w rezydencji w dniach 5-6 czerwca 1787 r. króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wizytę upamiętnia między innymi wymurowana rok później kapliczka. Otynkowana, kwadratowa, z trzech stron otwarta arkadami o opilastrowanych narożnikach, została umiejscowiona przy drodze Krasnystaw – Żółkiewka. Wewnątrz niej znajduje się rzeźba św. Jana Nepomucena.
W 1776 roku po raz pierwszy jako właściciel dóbr żółkiewskich pojawia się w dokumentach syn Tomasza – Antoni Stamirowski. 35 lat później sprzedaje je kupcowi lubelskiemu Janowi Weberowi. W 1813 r. w wyniku małżeństwa z córką Webera – Ludwiką Weber de Rittersdorf współwłaścicielem (po śmierci teścia samoistnym właścicielem) Woli Żółkiewskiej staje się Ludwik Preszel. Po śmierci Ludwika majątek w Woli (zwany wówczas Wólką) odziedzicza jego córka Otylia. W 1869 r. zostaje wydzielony z niego folwark Średnia Wieś. Pozostała część wraz z całym przylegającym majątkiem ziemskim (dwoma młynami, folwarkami w Sińcu, Makowiskach i Celinie) pozostaje w rękach Otyli i jej męża Konstantego Rudzkiego. Dopiero w 1878 r. Wolę Żółkiewską wraz z pałacem kupuje Augustyn Janisławski i natychmiast rozpoczyna jego przebudowę.
Ukończony w 1883 r. dwór jest zwrócony frontem na północny zachód. Zasadnicza część budynku zostaje wzniesiona na sklepionych kolebkowo piwnicach z pierwszej połowy XVIII wieku. Korpus główny postawiono na planie prostokąta z zabudowanym gankiem od północy i otwartą drewnianą werandą od południa. Był to budynek parterowy z symetryczną, dziewięcioosiową fasadą północną, która została zróżnicowana (z kolei trójosiowym) gankiem. Pozostałości budowli charakteryzują szerokie okna i drzwi udekorowane prostymi, profilowanymi gzymsami. Początkowo naroża siedziby właścicieli Żółkiewki ujęte były pilastrami wspierającymi uskokowy, belkowany dach. Posiadał on fryz z artykułowanymi okulusami oraz rozety nad oknami. Kolumnowy ganek był zwieńczony trójkątnym szczytem, zaś jego elewacja gzymsem koronującym. Fasada zachodnia była uboższa w dekoracje. Została zabudowana niesymetryczną pięcioosiową werandą. W głównym korpusie dwutraktowego dworu ulokowane były pomieszczenia mieszkalne dla właścicieli. W skrzydle wschodnim znajdowały się natomiast mieszkania dla służby.
W 1905 r. ogólna powierzchnia folwarku wynosiła 1095 ha, w tym ziemi uprawnej 730 ha, łąk 60 ha, lasu 274 ha i nieużytków 31 ha. Miejscowość zamieszkiwało 195 osób. Wokół pałacu rozciągał się położony na płaskowyżu zespół parkowy. Ostatnie zmiany w jego układzie datowane są na 1922 r.. Otoczony był od zachodu stawami, a od południa odnogą rzeki Żółkiewki. Front parku ozdabiał podjazd z gazonem. Natomiast na północ od całości założenia znajdowały się zabudowania gospodarcze, z których do obecnego czasu dotrwały, przebudowywane kilkakrotnie murowane budynki: oficyna, rządcówka oraz stajnia. Pod koniec XIX wieku uruchomiono również nowoczesną jak na owe czasy gorzelnię. W 1923 r. Janisławscy wybudowali młyn wodny, który dokonywał przemiału zbóż na potrzeby dworu i służby folwarcznej. Po pożarze Żółkiewki w 1938 r. władze gminy postanowiły usytuować niedaleko dworu cegielnię, której celem miało być zabezpieczenie materiału do odbudowy osady.
Ostatnim właścicielem folwarku był cieszący się powszechnym szacunkiem społeczeństwa żółkiewskiego Kazimierz Janisławski. Prowadzone przez niego według ówczesnych wskazań agrotechnicznych gospodarstwo, stanowiło przykład dla okolicznych rolników, których zaopatrywało w dobre odmiany nasion, rasowe konie i inne zwierzęta. Rozwój Woli zakończyła II wojna światowa. Janisławskiego aresztowano w ramach niemieckiej Akcji AB. Został rozstrzelany najprawdopodobniej 3 lipca przez gestapo w Kumowej Dolinie – lesie na przedmieściach Chełma.
Dekretem PKWN z 6 września 1944 r. w Woli Żółkiewskiej utworzono Państwowe Gospodarstwo Rolne o powierzchni 324 ha, zachowując całą zabudowę gospodarczą. PGR często zmieniał swoją specjalizację, ostatnio będąc zakładem produkcyjnym Państwowego Stada Ogierów w Białce. Zatrudniał przeciętnie 50 osób. Pałac został przeznaczony na mieszkania dawnej służby folwarcznej i ówczesnych pracowników PGR oraz częściowo na pomieszczenia biurowe. Piękne pomieszczenia pałacowe były szybko dewastowane przez nowych użytkowników. Do tego stopnia, że nie zachował się ani jeden oryginalny element wyposażenia wnętrz.
W latach 90-tych ubiegłego wieku mieściło się w nim przedszkole. W 1997 r. w niezłym stanie technicznym wraz z gruntem o powierzchni 7,67 ha (w tym 3 ha parku) został sprzedany za sumę 55 tys. zł. Nowi właściciele szybko wyjechali za granicę pozostawiając zabytkowy obiekt bez żadnej opieki i zabezpieczenia przed rujnacją. Opuszczony stał się miejscem penetracji szabrowników, którzy zabierali wszystko, co przedstawiało jakąś wartość opałową lub nadawało się do spieniężenia na skupie złomu. Dopełnieniem tych działań okazał się zagadkowy pożar. Po zabytku kultury pozostały tylko zgliszcza.
Ostatnimi miesiącami w internecie pojawiła się informacja o sprzedaży posiadłości. W ofercie możemy przeczytać, że obecnie teren podlega pod konserwatora zabytków, może mieć przeznaczenie mieszkalne, rekreacyjne i kulturowe. Według właścicieli nieruchomość idealnie nadaje się na dom spokojnej starości. Nie robią oni jednak nic, aby przywrócić mu chociaż część dawnego blasku. Ich jedyna działalność, to ogrodzenie terenu siatką i powieszenie tabliczki z propozycją zbycia. Cena do negocjacji wynosi aż 150 tys. zł. Kto kupi ruinę? Pałac niszczeje coraz bardziej. Lepszych czasów już raczej nie doczeka. Niebawem zobaczymy tylko jego fundamenty.Dwór w ruinie.Rządcówka odnowiona.Zabudowania gospodarcze użytkowane.według http://brzydkieslowonak.pl/jak-to-dawni-dobrze-belo-wola-zokiewska/.
zdjęcia sierpień 2010r.