Łaszczówka
TOMASZÓW LUBELSKI gm.
- rezerwat geologiczny" Piekiełko"
Jedną z wielu osobliwości przyrodniczych Roztocza Środkowego jest rezerwat przyrody nieożywionej "Piekiełko" utworzony w 1962 roku. Jest to rezerwat ścisły o powierzchni 1,24 ha. Ochroną objęto tu 68 głazów. Są to piaskowce krzemionkowe (piaskowiec batiatycki) częściowo ukryte w ziemi. Największe z nich mają około 10 m obwodu.
Do rezerwatu można dojść Szlakiem Historycznym - zielonym. Szlak zaczyna się przy dworcu PPKS w Tomaszowie Lubelskim. Ulicą Zamojską dochodzimy do Rynku, po lewej stronie mijamy Dom Kombatanta i budynek byłej remizy strażackiej - obecnie szkoły muzycznej. Idziemy ulicą 29 Listopada, po lewej widoczna jest cerkiew prawosławna, a po prawej jeden z najcenniejszych zabytków Tomaszowa drewniany kościół parafialny pod wezwaniem NMP z XVII wieku. Następnie przechodzimy przez mostek na rzece Sołokiji, przy rozwidleniu dróg skręcamy w ulicę Chopina (droga do Przeorska). Mijamy zabudowania wsi Sznury. Idziemy szlakiem zielonym skręcając w lewo w polną drogę do widocznej kępy drzew. To właśnie jest niewielki rezerwat geologiczny "Piekiełko".
Nazwa rezerwatu wiąże się z legendami, które tłumaczą pochodzenie głazów. Jedna z nich mówi o dziewczynie, która odmówiła ręki czartowi przebranemu za parobka. Czart postanowił się zemścić i w momencie, gdy będzie ona brała ślub z innym mężczyzną, zasypać kościół głazami. Pędził dokonać zemsty, gdy w południe zapiał kur. Czart stracił moc piekielną i wyrzucił głazy w szczerym polu. Od tej pory straszy tu w południe i o północy.
Inna legenda powiada, że przed wiekami żył tu samotny starzec, który posiadał moc tajemną. Największe nawałnice i gradowe burze omijały jego pola. Uprawy miał zwykle dorodne, a zbiory obfite, znacznie większe niż sąsiedzi. Zazdrośnie strzegł swoich tajemnic, dla innych ludzi był nieuprzejmy, nigdy nie pomógł nikomu w biedzie, przychodzących z prośbą' o pomoc przepędzał z nienawiścią. W okolicy zaczęło rodzić się przekonanie, że zawiązał spółkę z diabłem. Pewnego dnia zbiegły się na niebie ciężkie, czarne chmury. Gradowa nawałnica zaczęła nadciągać nad dorodne łany starca. Wybiegł wtedy na pole i wzniósł w górę zaciśnięte pięści, zaczął szeptać tajemnicze zaklęcia, głośno wołać ku burzy, że skoro ma się rozpętać, niech niszczy nędzne poletka sąsiadów, a oszczędzi jego łany. Gdy i to nie pomogło, zaczął głośno wzywać czarta i wygrażać niebu. W tym momencie zrobiło się ciemno i rozległ się grzmot tak potężny, że ziemia zadrżała. I nagle wszystko ucichło, niebo rozpogodziło się. Oczom przerażonych ludzi, którzy wybiegli z domostw, ukazał się niezwykły widok : ich pola pozostały nietknięte, natomiast łan starca zmienił się w wielkie kamienne cmentarzysko. On sam został przewalony przez największy z głazów. Morał z tej legendy taki, że zimna nienawiść do innych obraca się zawsze ostrzem w stronę nienawidzącego.
Jedna z legend mówi o chytrym dziedzicu Kurdwanowskim (dziedzicu Łaszczówki), który chciał się wzbogacić więc sprowadził tu górników, aby poszukiwali srebra. Jednak to zamierzenie okazało się nieopłacalne. Inna opowieść mówi jak pewnego razu dziedzic Kurdwanowski będąc na polowaniu w wielkich borach porastających jego włości, zabłądził. Długo błąkał się po puszczy, aż ujrzał starca z siwą brodą do ziemi. Tajemnicza zjawa pokazała mu jaskinię pełną skarbów i obiecała podarować dziedzicowi te skarby w zamian za duszę. Kiedy omawiano warunki umowy zapiał kur i wszystko znikło, pozostały jedynie ogromne głazy. Do dziś nikt z mieszkańców nie bierze stąd kamienia, gdyż jest przekonanie, że te głazy przynoszą tylko nieszczęścia. Współczesna opowieść sugeruje, że tu czasami ląduje UFO.
Rezerwat "Piekiełko" jest objęty ochroną zgodnie z Zarządzeniem Ministra Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego (Mon. Poi. Nr 60, z dn. 18 lipca 1962 r póz. 287). Z treści tego zarządzenia wynika, że celem utworzenia rezerwatu było zachowanie "ze względów naukowych i dydaktycznych dużego skupienia głazów narzutowych, przeniesionych przez lodowiec, o wyjątkowo dużych rozmiarach".
Całość stwarza wrażenie dwuczęściowej fortyfikacji ziemnej , której wały otaczają skupisko bloków skalnych.
Na niektórych głazach widoczne są miseczkowate zagłębienia występujące często na kamieniach kultowych. Niestety, w chwili obecnej nie można stwierdzić jednoznacznie, czy wgłębienia i wygładzenia na niektórych głazach Piekiełka powstały na drodze naturalnego wietrzenia mechanicznego, czy też są śladem celowej działalności ludzkiej. Datowanie obiektu jest nadzwyczaj trudne, gdyż nie prowadzono tutaj prac wykopaliskowych. Domysły upoważniają jednak do hipotezy uznania uroczyska "Piekiełko" za środek kultu pogańskiego. Przypuszczalnie reprezentuje ono obiekt z czasów przedpaństwowych. W grę wchodzą czasy starożytne lub starsza część okresu czesnośredniowiecznego. Największe skupienie bloków skalnych znajduje się w zachodniej części rezerwatu. Wśród tego skupienia największy blok skalny ma obwód 9,4 m , długość 3,3 m , szerokość 2,6 m , i wysokość 1,5 m mierzoną powyżej powierzchni terenu, blok ten osadzony jest w podłożu piaszczystym do głębokości ok. l m. Wśród tego skupienia głazów 18 bloków skalnych ma średnicę powyżej 1,5 m , pozostałe bloki są mniejsze, częściowo lub całkowicie zagrzebane w luźnych drobno i średnioziarnistych jasnożółtych piaskach.
Znajdujące się w rezerwacie głazy mają kształt przeważnie płaskich bloków utworzonych z piaskowców drobno - i średnioziarnistych, wśród których występują twarde, zwięzłe i bardzo odporne na procesy niszczące warstwy kwarcytowe. W wyniku wietrzenia mechanicznego bardziej odporne warstwy kwarcytowe zostały wypreparowane na powierzchni bloków skalnych w postaci listew o zmiennej grubości maksymalnie do 10 - 12 cm. Na powierzchni bloków skalnych widoczne są także różne drobne zagłębienia kilkumilimetrowej wielkości, przypominające wyglądem hieroglify uderzeniowe. Obok nich spotyka się także i inne miseczkowate zagłębienia różnorodnego kształtu i różnej wielkości. Formy te zostały wypreparowane najprawdopodobniej w tych miejscach, gdzie piaskowce mają mniejszą zwięzłość. Na niektórych głazach widoczne są liczne spękania oraz ślady po próbach ich rozbijania przez człowieka. Piaskowce kwarcowe o spoiwie krzemionkowym, z których zbudowane są bloki skalne, mają barwę biało - szarą, a na ich powierzchni występuje na ogół brunatno - szarordzawa warstwa wietrzeniowa. Niektóre piaskowce mają lśniące powierzchnie, jakby wygładzone, przypominające "polewy" lub "skorupy ochronne", znane współcześnie z obszarów pustynnych. Barwa tych "polew" jest najczęściej żółta lub różowa, a czasami intensywnie czerwona. Obecność "skorup ochronnych" na blokach skalnych może wskazywać na klimat suchy, wietrzny, prawdopodobnie pustynny, podczas którego tworzyły się te "polewy". Bloki skalne porośnięte są mchami i porostami. Budowa petrograficzna i litologiczna bloków skalnych w rezerwacie "Piekiełko" wskazuje, że utworzone są one z piaskowców trzeciorzędowych wieku sarmackiego. Kwarcowe piaskowce sarmackie tworzyły się podczas okresu trzeciorzędowego w wysładzających się zbiornikach morskich. Znane są one z kilku regionów Wyżyny Lubelskiej : na wzgórzach ostańcowych koło Chełma, Rejowca i Piotrkowa tworzą strop osadów trzeciorzędowych, występują też nad górną Bystrzycą koło Sulowa i przy krawędzi Roztocza koło Aleksandrówki. Piaskowce sarmackie z okolic Chełma i Rejowca były badane szczegółowo, natomiast piaskowce sarmackie z okolic Tomaszowa Lubelskiego dotychczas nie były analizowane pod względem petrograficznym.
Zachowanie w stanie prawie nienaruszonym tak dużej liczby bloków skalnych można tłumaczyć tym, że teren ten stanowił niegdyś prawdopodobnie miejsce kultowe, później obszar ten należał do gruntów dworskich. Z rezerwatem "Piekiełko" związane są liczne legendy i podania, co w pewny stopniu przyczyniło się także do zachowania głazowiska w stanie prawie nienaruszonym. http://www.roztocze.com/content/view/107//
zdjęcia październik 2010r.