Moroczyn
HRUBIESZÓW gm.
- zespół dworski, XVIII-XX, nr rej.: A/690 z 21.05.1975:
- dwór
- spichrz(ruina)
- park z aleją dojazdową
Wieś niegdyś zwana Mroczyn ( w 1531 roku jako Mruczin). Moroczyn, leżący wśród urodzajnych czarnoziemów pokrywających niemal całą Grzędę Horodelską, wymieniony był w dokumentach po raz pierwszy w 1472 roku.Znajdował się tu ośrodek dóbr ziemskich, które w XVIII wieku należały do Rulikowskich, a od połowyXIX wieku do II wojny światowej - do Chrzanowskich. Chrzanowscy zgromadzili w swym ręku rozległe dobra w rejonie Horodła i Hrubieszowa, zajmujace w końcu XIX wieku łącznie około 2500 ha urodzajnych ziem. Edward Chrzanowski, dzierżący te dobra przez kilkadziesiąt lat, założył w nich liczne zakłady przemysłowe ( m. in cukrownię w Strzyżowie). Był także kolekcjonerem dzieł sztuki i zgromadził w Moroczynie cenną bibliotekę, liczącą ok. 5000 woluminów, która w okresie międzywojennym została przekazana lwowskiemu Ossolineum przez jego syna Wincentego, ostatniego właściciela majątku.
Dwór wybudowany przez Chrzanowskich około połowy XIX wieku, prawdopodobnie z wykorzystaniem murów jakiejś wcześniejszej budowli. Około 1900 roku dwór przebudowano według projektu architekta Stanisława Czachórskiego. Po II wojnie światowej użytkował go miejscowy PGR. Obecnie od kilku lat budynek jest opuszczony, zdewastowany i zrujnowany. Za dworem rozciąga sie zaniedbany park krajobrazowo - regularny o powierzchni około 15 ha, ze stawem pośrodku. Z dawnych zabudowań gospodarczych tworzących niegdyś zamknięty czworobok, od niedawna istniała jeszcze ruina spichlerza z I połowy XIX wieku, z dużymi piwnicami. Ocalała także jesionowa aleja dojazdowa do dworu, przy której stoi oryginalna XVIII wieczna kapliczka ( niegdyś z rzeźbą św. Jana Nepomucena) o masywnie wybrzuszonej części cokołowej. Z ową dworską kapliczką wiąże się tragiczna historia przytoczona przez prof. Wiktora Zina w książce pt." Opowieści o polskich kapliczkach" :
"W relacji ludzi z ubiegłego wieku przy budowli tej rosły kiedyś cztery potężne jawory. Wiosną 1863 roku Kozacy stacjonujący wówczas w Hrubieszowie przywieźli wozem czterech związanych ze sobą młodych ludzi. Powieszono ich właśnie tutaj , przy kapliczce, chociaż kilometr dalej na wzgórzu dziekanowskim, zwanym dziś Szubymycia, czyli szubienica, wieszano innych" buntowników" , jak Rosjanie nazywali powstańców.Kilka dni wisieli nieszczęśliwcy ku przestrodze wszystkich nieposłusznych. Pogrzebano ich na dziekanowskim cmentarzu. Świetość miejsca została jakby wzbogacona nieznanym epizodem. Ito trwało dalej. Podczas ostatniej okupacji dwóch pijanych żandarmów przywiozło właśnie tu zabiedzonego Żyda (...). Ustawili Żyda pod kapliczką i zastrzelili jednym strzałem z karabinu. Ani ofiara ani oprawcy nie wyrzekli przy tym ani słowa.(...) Zabitego pozostawiono u stóp wybrzuszonej części słupa. Istniała jakaś siła emanująca z tego miejsca, skoro zbrodni dokonano właśnie tutaj."
W 1967 roku pożar zniszczył dach pałacu. Po prowizorycznym remoncie był zamieszkiwany przez pracowników POM do początku lat 80-tych. W wyniku celowego podpalenia uległ dalszemu zniszczeniu. Nie przedsięwzięto żadnych działań, mających na celu jego ratowanie. Obecnie pałac jest ruiną, otoczenie jednak jest ogrodzone i uporządkowane.
Wiosną 2005r. między kwietniem a lipcem, runęła środkowa część ściany frontowej pałacu wraz z kolumnami podpierającymi balkon.
Pałac w chwili obecnej jest własnością prywatną . http://www.moroczyn.pl/index.php?id=historia. Ruiny dworu ,spichrza.Koszony park.
zdjęcia wrzesień 2010r.